niedziela, 10 lutego 2013

#4 KSIĄŻKI

Witam.

Jestem na skraju załamania, aczkolwiek szykuje niespodziankę. Wymaga ona poświęcenia dużej ilości czasu. Temat posta myślę, że wam dużo podpowie. :)


Jestem osobą, która lubi odwiedzić w wolnej chwili bibliotekę. Pierwsze odwiedziny były w przedszkolu, wypożyczanie baśni, które nawet nie przekraczały 10 stron  w twardych okładkach. Jednak nie były one czytane przeze mnie czy raczej przez moją mamę mi. Pójście do podstawówki gdzie czytano nam w klasie, jednak PLASTUŚ czy inne podobne książki nie zwracały mojej uwagi.
Pewnych wakacji poszłam ze starszymi koleżankami do publicznej biblioteki. One zachwycone serią "Pamiętnik księżniczki" M. Cabot. Oczywiście poszłam za nimi w ślad. Przeczytałam serie w 3 klasie i zatrzymałam się. Jednak polonistka i wychowawczyni w 5 klasie kładła nacisk na czytanie książek, ponieważ na półrocze zawsze były statystki, która klasa przeczytała najwięcej książek? Kto z klasy przeczytał najmniej, a kto najwięcej. Zaczęło się chodzenie do biblioteki, Przygody Mikołajka, Dziewczyna Ameryki, Jesienna miłość i inne erotyki. Lektury również.
Zaczęła się tak kształtować moja osobowość, oczywiście w części. Dziś czytam metafizyczne książki J. Carrolla oraz nie da się pominąć P. Coelho. Dziś jestem kim jestem. Nad wiek dorosła. Nie potrafię się dogadać z osobami w moim wieku, ale to nie oznacza, że jestem jakimś "odmieńcem" w klasie. Po prostu, niektóre stwierdzenia osób z klasy rzucają mną o ziemię.

Jeżeli chcecie wyczytać więcej musicie poczekać długo. Mam ferie więc zaczną się intensywne prace. :) 

Pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Hej. Jeśli to czytasz to bardzo mi milo, że tu dotarłaś/dotarłeś. Wiele dla mnie znaczy, kiedy zostawiasz ślad po sobie. To daje mi satysfakcję z tego co robię i motywuje do dalszego działania.
Dziękuję bardzo i na pewno odwiedzę Twoj blog :)

Buziaki xoxo