środa, 14 maja 2014

#45 When was hot.




Haaaaaaaaaaaay :)
Najgorsze stresy już za mną. Matura zdana z tego co patrzyłam po odpowiedziach. Pozostał ustny angielski w piątek, który baaaardzo mnie stresuje. Czasem zapominam tych najbanalniejszych słówek, ale z tego stresu za pewne będę zmotywowana do myślenia i jakoś się zda ;D i 20 maja polski, którym się jakoś nieszczególnie stresuję. Jakoś to będzie.
Dni jakoś mnie przytłaczają i rozleniwiają. Jednak nie wyobrażam sobie teraz chodzić do szkoły. Aczkolwiek od następnego tygodnia zaczynam rozwój osobisty na kursie z tworzeniu stron. Zbieram papierki, szkoła wybrana. Żyć nie umierać :D   
Dziś mam dla was stylizacje w ogrodniczkach, które odkopałam z dna szafy, kiedy było ciepło(^^).
Jak zauważacie zmieniłam troszkę swoje włosy. Trochę żałuję, ale wracając do tematu. Na sobie mam koszule z C&A z szafy mamy, ogrodniczki, niektórym być może znane z Primarka (7£), gumowy zegarek kupiony na Vinted (10zł) i gumowe bransoletki, ktore widziałam w River Island za 30zł(na wyprzedaży!!!) ja swoje kupiłam za 1£  w Anglii w ostatnie wakacje na wyprzedaży też w RI! SZOK!








3 komentarze:

  1. ja nie przepadam za ogrodniczkami, ale Ty fajnie w nich wygladasz!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham ogrodniczki ♥ .
    Zapraszam:
    mystersdaria.blogspot.com
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdyby nie te czarne rajstopy byłoby super! :)
    Życzę powodzenia na maturach, angielski jest naprawdę prosty do zdania o ile dobrze szły Ci treningi krótkich rozmów na lekcjach. Ja np. takie miałam i niesamowicie mi pomogły :)

    OdpowiedzUsuń

Hej. Jeśli to czytasz to bardzo mi milo, że tu dotarłaś/dotarłeś. Wiele dla mnie znaczy, kiedy zostawiasz ślad po sobie. To daje mi satysfakcję z tego co robię i motywuje do dalszego działania.
Dziękuję bardzo i na pewno odwiedzę Twoj blog :)

Buziaki xoxo